Witam na stronie Literackie Impresje
Wierzę, że zapachy, dźwięki, kolory, smaki, które towarzyszą nam na co dzień, dużo mówią o nas samych. Im odważniej zaglądam w siebie, tym więcej odnajduję takich, które mną poruszają. Mogą naprawdę wiele. Potrafią zbliżyć do siebie ludzi, którzy znaleźli się w oddaleniu lub wydeptać nowe ścieżki do długich spacerów i rozmów.
Ja znalazłam taki smak w cytrynie. I wiem na pewno, że nie można odnaleźć się w ciszy. Słowa rodzą się w muzyce i muzyce śmiechu, i łez drugiego człowieka.
Urodziłam się po to, aby sprawiać, by niemożliwe stało się możliwym,
a najlepiej, by stało się. Podróż i miłość zawsze są marzeniem człowieka, ale nie zawsze spełnionym. W imię zasady, nie próbuj. Rób albo nie rób, potrafię spełniać swoje marzenia.
Jak mówi moja przyjaciółka, jestem samotnikiem, który pragnie mieć kogoś fajnego przy sobie. Na mojej planecie wulkany są dwa. Tylko czasem jeden jest uśpiony, ale sen ma czujny. Na odległość potrafi rozpoznać, że ktoś właśnie idzie po krawężniku albo zapala papierosa zapałką, nie zapalniczką...
Moim Paryżem jest Kazimierz Dolny. Któregoś dnia powędruję w stronę Marrakeszu, Koleją Transsyberyjską, gdzie tory poniosą do Władywostoku, Ułan Bator albo Pekinu.
Pomyślę o tym jutro. Dziś spijam wino z ust do ust pod słońcem Toskanii.
Jeśli ktoś zapyta mnie, co umiem robić najlepiej? Zawsze odpowiem tak samo. Pisać.
Beata Banasiewicz
AUTORka



